sobota, 27 grudnia 2014

Ryga



Ostatnim punktem mojej wyprawy była Ryga, czyli miasto położone pomiędzy Winem a Tallinem. Był to największy znak zapytania całej wyprawy. Miasto to wydawało się najmniej charakterystyczne, najmniej wyraziste. Nic bardziej mylnego. Pierwszym co rzuciło mi się w oczy i zrobiło piękną reklamę miastu był teren przy dworcu autobusowym. Pięknie odrestaurowany kompleks starych budynków zrobił na mnie ogromne wrażenie. Odnowione, dobrze oświetlone stare budownictwo potrafi stworzyć niesamowity klimat. Prosto z dworca udaliśmy się pieszo do Hostelu Dome Pearl, który znajdował się w samym centrum miasta. Typowe miejsce dla chcących zakwaterować się tanio i blisko centrum. Podsumowując całą wycieczkę, chyba najbardziej podobało mi się w Tallinie. Jest to miasto łączące w sobie tradycję i nowoczesność. Poza tym widać, że w tym mieście coś się dzieje. Do tego miasta najbardziej chciałabym wrócić. :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz